Koty, które odeszły

Nitka
[‚] 09.2019

Nitka była kotką wolno żyjącą, całkowicie oswojoną i bardzo garnącą się do człowieka. Pod opiekę Fundacji trafiła skrajnie wyniszczona. Główną przyczyną jej problemów okazała się białaczka wirusowa (FeLV). Na wolności najprawdopodobniej nie przeżyłaby długo, niestety niewiele dłużej żyła pod naszą opieką. Jej organizm przegrał walkę z chorobą. Jednak cieszymy się, że swoje ostatnie tygodnie spędzała otoczona troską i miłością, niczego jej nie brakowało. Ten mały, kochany szkielecik garnął się do przytulania i głaskania, była ulubienicą każdego wolontariusza…


Lolek
[‚] 08.2019

Lolek urodził się w lipcu 2006 roku. Był dorodnym kocurem o wyjątkowo pięknej budowie. Od malutkiego kociątka przebywał wśród ludzi, nie bał się ich i nie chował się, ale nie pozwalał się dotykać i był mistrzem uników. Bardzo cenił sobie towarzystwo innych kotów. Odszedł z powodu nowotworu.


Czubek
[‚] 11.2015

Czubek

Kocurek ur. wiosną 2014 roku. Pewnego dnia leżał na osiedlowym trawniku. Okazało się, że nie mógł chodzić, miał uszkodzone obie przednie łapki. Jedna była złamana, druga z bardzo bolesnym ropniem. Po otrzymaniu pomocy i rozpoczęciu leczenia kocurek bardzo szybko zaczął dochodzić do siebie i jeszcze podczas rekonwalescencji w klatce wiedzieliśmy, że będzie z niego niezły….czubek. Rozpierała go energia i tak pozostało. Czubek będzie idealnym towarzyszem dla innego energicznego, młodego kota, który uwielbia szalone gonitwy i ekspresyjne zabawy. W stosunku do człowieka Czubek jest płochliwy, ale coraz bardziej się przekonuje, towarzyszy, podgląda różne czynności wykonywane w fundacji i czeka na zabawę piórkami na wędce.

Czubka wirtualnie wspierała: nebesska


Szaruś
[‚] 10.2015

Szaruś

Ur. prawdopodobnie w 2009 r. Kocurek przez jakiś czas żył na ulicy, gdzie musiał walczyć o przetrwanie, pozostał nieufny i płochliwy. Jednak potrafi pięknie mruczeć i domagać się głaskania od swojego opiekuna, musi tylko poznać go i zorientować się, że jest bezpieczny. Poniewierkę na ulicy kocurek przypłacił zdrowiem, jest wprawdzie w dobrej kondycji ogólnej, ale jest nosicielem wirusa FIV (kociego odpowiednika HIV) oraz ma początki niewydolności nerek. Powinien być kocim jedynakiem. Szaruś czeka na cud – czy ktoś zechce mu pokazać, jak wspaniałe życie może mieć kot w swoim domu, z kochającym i odpowiedzialnym opiekunem?

Szarusia wirtualnie wspierała: gadgeta


Łeb
[‚] 13.08.2015

Łeb

Najwyższy czas przedstawić Łba. W listopadzie 2014 minęła rocznica jego pobytu w fundacji. W tym czasie przeszedł leczenie oraz przemianę ze starego kawalera – złośnika w domagającego się pieszczot, wspaniałego towarzysza człowieka. Łeb trafił do fundacji z chorymi uszami. Jak się okazało miał polipy w kanałach słuchowych. Przeszedł operację ablacji kanałów słuchowych. Ciężko było nam dobrać odpowiedni kołnierz pooperacyjny – dawno nie trafił do nas aż taki WIELKI ŁEB! Kocur jest bardzo duży, ma gruby kark i ogromne, kocurze policzki. Ciężko ocenić jego dokładny wiek, to kot na pewno przynajmniej kilkuletni. Miałyśmy do niego dystans i z dużą rezerwą podchodziłyśmy do codziennych zabiegów po operacji. Nie wiedziałyśmy czego się spodziewać po takim dojrzałym kocurze, a i wyraz jego kociotwarzy nie zachęca do spoufalania się. Ale on tylko tak wygląda. Dzisiaj to już wspomnienia. Łeb poznał co to fotel, wygodne posłanie, a nade wszystko uwielbia głaskanie i czesanie. Jest aktualnie jednym z najbardziej kontaktowych kotów w fundacji. Chciałby spędzić emeryturę w spokojnym domu, najlepiej bez innych kotów, z człowiekiem wyposażonym w szczotkę do czesania kota i serwującym pyszne i zdrowe jedzonko. Kto się odważy?

Łba wirtualnie wspierała: Violetta Kalka


Burasia Marmurkowa
[‚] 05.2015

Burasia Marmurkowa


Burasia wrzosowa
[‚] 02.2015

Burasia Wrzosowa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *