Koty do adopcji

Wszystkie koty pod opieką Fundacji czekają na kochających, odpowiedzialnych ludzi. Każdy z nich marzy o własnym domu.
Możesz zaadoptować któregoś ze zdrowych kotów, ale zajrzyj też do kociego szpitalika – jego mieszkańcy również czekają na adopcje.

Jeśli nie możesz przygarnąć kota do swojego domu, a chcesz pomóc, zapraszamy i zachęcamy do wirtualnej adopcji – szczegóły znajdziesz tutaj.

Koty mieszkają w Toruniu, Włocławku i ich okolicach, ale mogą się przeprowadzić:)

Strona www jest aktualizowana co kilka tygodni. Aktualne informacje o naszych działaniach i fundacyjnych podopiecznych znajdziesz na naszym Facebooku: https://www.facebook.com/FundacjaKot

NA KOCHAJĄCE DOMY CZEKAJĄ:

Laa laa i Po

Dwie cudowne siostrzyczki szukają domów! Laa laa i Poo urodziły się latem 2026. Kuwetkują, apetyty mają wzorowe, lubią inne zwierzęta. 🙂

Szukają domów niewychodzących i zabezpieczonych siatką. Nie mogą zostać kocimi jedynaczkami, zależy nam żeby w nowym domu każda z nich miała kocie towarzystwo. Najlepsza byłaby adopcja w dwupaku.

LaaLę wirtualnie wspiera: BRAK WIRTUALNEGO OPIEKUNA
Po wirtualnie wspiera: BRAK WIRTUALNEGO OPIEKUNA


Scala, Kamiq i Oktavia

Nasze małe słodziaki polecają się Waszej uwadze.

SCALA – mała kocia petarda!
Scala to najbardziej żywiołowa dziewczyna z całej trójki. Ma w sobie mnóstwo energii, odwagi i ciekawości. Zabawa? Zawsze!
Ma też swój mały, uroczy pierwiastek rozrabiaki – taki, który dodaje jej charakteru i sprawia, że z tą dziewczyną zdecydowanie nie można się nudzić. Jest odważna, przebojowa i bardzo kontaktowa.
No i jedzenie! Scala chyba najbardziej ze wszystkich potrafi się ucieszyć, kiedy pojawia się miseczka. Mała miłośniczka dobrego jedzenia zawsze wie, kiedy nadchodzi pora posiłku!

OKTAVIA – dziewczynka z rudą iskierką.
Oktavia ma swój wyjątkowy znak rozpoznawczy – rudą plamkę na głowie, dzięki której naprawdę trudno pomylić ją z kimkolwiek innym.
To bardzo miła, przyjazna i wesoła koteczka. Zawsze chętna do zabawy i ciekawa tego, co dzieje się wokół. Bardzo dobrze czuje się w towarzystwie człowieka i chętnie spędza z nim czas.

KAMIQ – spokojny, ale zawsze gotowy na zabawę.
Kamiq to najbardziej spokojny i stateczny kociak z całej trójki. Jest bardziej wyciszony, ale absolutnie nie oznacza to, że nie potrafi się dobrze bawić! Gdy pojawia się zabawka, Kamiq chętnie dołącza do kocich szaleństw.
Jest bardzo wesoły, przyjazny i lubi kontakt z człowiekiem, ale ma też w sobie ten spokojniejszy charakter. No i zdecydowanie docenia sztukę odpoczywania. Po zabawie najchętniej znalazłby sobie wygodne miejsce i uciął sobie drzemkę.

Dzieciaki szukają domów niewychodzących i zabezpieczonych, w których nie będą jedynymi kotami. Adopcja na terenie całej Polski.

Scalę wirtualnie wspiera: BRAK WIRTUALNEGO OPIEKUNA
Kamiqa wirtualnie wspiera: BRAK WIRTUALNEGO OPIEKUNA
Oktavię wirtualnie wspiera: BRAK WIRTUALNEGO OPIEKUNA


Lukrecja

Dziewczyna jest gotowa do wyprowadzki. Kotka została zaszczepiona, odrobaczona, zaczipowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Kotka urodziła się najprawdopodobniej na początku czerwca 2026.

Kotka kocha ludzi, koty i psy. Ogólnie jest bezproblemowym, energicznym kociątkiem z temperamentem odpowiednim dla zwierząt w jej wieku. Kto pokocha tego rozkoszniaczka?
Mała jest w Toruniu, domu szuka w całej Polsce. Szuka domu niewychodzącego I zabezpieczonego.

Lukrecję wirtualnie wspiera: BRAK WIRTUALNEGO OPIEKUNA


Lidka

Lidka jest cudowna i kochana. Uwielbia bawić się z kocimi podrostkami. Ze starszymi kotami i psami też świetnie się dogaduje.
Szylkreta jest bardzo proludzka, do miziania i drapania zawsze pierwsza. Bardzo, bardzo fajny z niej kot!
Lidzia trafiła do nas na kastrację. Nie miała dokąd wrócić po zabiegu. Pojawiła się nagle w miejscu dokarmiania kotów, na pewno tam nie bytowała. Na szczęście Natalia zgodziła się wziąć małą na tymczas i tym samym uratowała kotce życie.
Kotka urodziła się najprawdopodobniej wiosną/latem 2025 roku. Jest odrobaczona, zaszczepiona, zaczipowana, wykastrowana i FIV/FeLV ujemna. Szuka domu niewychodzącego i zabezpieczonego. Jest w Toruniu, ale nowego domu szukamy jej na terenie całej Polski.

Lidkę wirtualnie wspiera: BRAK WIRTUALNEGO OPIEKUNA


Nocka

Nocka jest zarezerwowana.


Tyci

Tyci jest zarezerwowany.


Hashi

Kolejny kot ze śrutem.
Hashi miał wiele szczęścia, że żyje. Śrut jest zlokalizowany między okiem a zębami… O śrucie dowiedziałyśmy się przypadkiem. Chłopak miał zabieg stomatologiczny i śrut pokazał się na zdjęciu RTG. Zrobiłyśmy też zdjęcie całego kota, na szczęście to jedyny nabój w jego organiźmie… Ludzie są beznadziejnym gatunkiem.

Hashi trafił do nas na kastrację, był bardzo walecznym i syczącym kotem. Aż w końcu miauknął, tak typowo miauknął. I my już wiedziałyśmy.:) To będzie kot miziak i pierdoła. I to jest prawda. Hashi to ogromny przytulasek.

Hashi jest FIV/FeLV ujemny, jest odrobaczony, zaszczepiony i wykastrowany. Przed nim szczepienia. Ma swoje lata, ile dokładnie tego nie wie nikt, ale mordka już lekko siwa, a po zębach było widać, że za nim już niejedna wiosna.
Słodziak jest we Włocławku, domu szuka wszędzie.


Monsterek

Monsterka złapałyśmy na kastrację, jest FIV+. Oprócz odjajczania wymagał zabiegu stomatologicznego, miał zęby w bardzo złej kondycji, właściwie cały był w złej kondycji.
Kocur miał zalecone kąpiele lecznicze. Jego skóra była w fatalnym stanie, bardzo się łuszczyła.

Monsterek przeszedł piękną metamorfozę. Nasz starszy pan szuka cudu!
Czyli szuka kogoś, kto ma możliwość zaopiekować się kocim seniorem z FIV+.
Aktualnie kocur nie ma specjalnych wymagań, ale wiadomo, że u seniora w każdej chwili może się to zmienić. Je po prostu zdrowe mokre, dostaje tonę głasków i co kilka miesięcy wymaga kontroli weterynaryjnej, żeby nic nie przegapić. Tylko tyle i aż tyle.

Czy znajdzie się ktoś, kto zakocha się w tych klapniętych uszkach i pozwoli kocurkowi zaznać domowego ciepła? Troski, bezpieczeństwa i kolan na własność przez ostatnie lata jego życia?

Monster może zostać jedynakiem, nawet byłby z tego zadowolony. On kocha człowieka i z nieukrywaną przyjemnością cały czas na głaski zarezerwuje tylko dla siebie. Z kotami się dogaduje, nie jest pierdołą, ale nie jest też fifarafą, który ustawia wszystkich. Nie wchodzi z kotami w bliskie relacje, żyje sobie obok nich, nikomu nie wadząc.
Buras jest w Toruniu, nowego domu szuka wszędzie. Szukamy mu domu niewychodzącego i zabezpieczonego.
Ma sto lat, nie ma zębów, jajek i pasożytów. ;)

Monsterka wirtualnie wspiera: BRAK WIRTUALNEGO OPIEKUNA


Tytus Romek i Atomek

Trzy czarne węgielki szukają domów!
Kocurki są odrobaczone, zaszczepione, FIV/FeLV ujemne, zostaną wykastrowane. Są w Toruniu, domów szukają w całej Polsce.
Poniżej znajdziecie opisy, które przygotowali ich opiekunowie tymczasowi.

TYTUS
Bardzo inteligentny, aktywny i uwielbia spędzać czas z innymi kotami. Do ludzi ok, ale woli koty – sam z siebie rzadko nawiązuje kontakt, ale gdy się do niego podejdzie, chętnie daje się głaskać i tulić. Zdecydowanie potrzebuje do życia innych kotów – to jego główna potrzeba. Jedyne miejsce, w którym jest draniem to strefa jedzenia, gdzie odpędza braci od miski – jest największy z całej trójki. W pozostałych aspektach życia to łagodny, towarzyski przyjaciel. Idealny do domu, w którym będą mu towarzyszyć inne koty.

ROMEK
Kocha zarówno ludzi, jak i koty. Z radością spędza czas na kolanach, ale potrzebuje też dużo brykania i zabaw. Jest bardzo łagodny, ale pewny siebie, więc może pójść do domu z dziećmi. Dobrze dogaduje się też z psem. Ogólnie – kot, którego nie da się nie pokochać. To prawdziwy kompan, który wniesie radość do każdego domu.

A’TOMEK
Najdelikatniejszy z całej trójki – jak zabrano go z dworu, to był bardzo wycofany i bał się wszystkiego, ale szybko nadrobił straty. Uwielbia spędzać czas z ludźmi, zawsze jest blisko człowieka. I choć rzuca się na każdy okruch jedzenia (tak jak bracia) jak wygłodniały lew, to jest z nich wszystkich najspokojniejszy i mniej czasu spędza na zabawach z rodzeństwem.
Dzieciaki urodziły się najprawdopodobniej na koniec maja.

Tytus wirtualnie wspiera: BRAK WIRTUALNEGO OPIEKUNA
Romek wirtualnie wspiera: BRAK WIRTUALNEGO OPIEKUNA
Atomek wirtualnie wspiera: BRAK WIRTUALNEGO OPIEKUNA


Siniaczek

Siniaczek został wykastrowany, ma rok. Przeszedł sanację paszczy. Jest FIV/FeLV ujemny, odrobaczony i zaszczepiony.
Jest we Włocławku, domu szuka w całej Polsce.
Kocur jest bardzo sympatyczny, towarzyski. Kuwetkuje i szaleje z kocimi zabawkami.

Prosimy o wsparcie na pokrycie kosztów diagnostyki, profilaktyki i leczenia Siniaczka i jego siostry:
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/rodzenstwo-z-siniarzewa

Siniaczka wirtualnie wspiera: BRAK WIRTUALNEGO OPIEKUNA


Rudzinka

Rudzinka została wykastrowana ma rok. Przeszła sanację paszczy. Jest FIV/FeLV ujemna, odrobaczona, zaszczepiona.
Jest we Włocławku, domu szuka w całej Polsce.
Jest bardzo sympatyczna, nieco zdystansowana i potrzebuje chwili, żeby zaufać, ale jak już zaufa, to uroczo podstawia się do głasków.

Prosimy o wsparcie na pokrycie kosztów diagnostyki, profilaktyki i leczenia Rudzinki i jej brata:
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/rodzenstwo-z-siniarzewa
Rudzia jest zarezerwowana.

Rudzię wirtualnie wspiera: BRAK WIRTUALNEGO OPIEKUNA


Alutka

Tona rozkosznej słodyczy.
Koci podrostek poszukuje kogoś, kto ją pokocha. Halo, człowieku Alutki, gdzie jesteś?
Alutka została już odrobaczona i zaszczepiona, testy FIV/FeLV ma ujemne, przed adopcją zostanie wykastrowana. Jest we Włocławku, domu zabezpieczonego i niewychodzącego szuka w całej Polsce. Kotka nie może zostać kocim jedynakiem.

Alutkę wirtualnie wspiera: BRAK WIRTUALNEGO OPIEKUNA


Leon

Leon, pewnie zawodowiec, został znaleziony na wysypisku śmieci. Jakim cudem jego miauczenie zostało tam usłyszane, tego nie wiemy. Ciemność, bałagan, śmieci, hałas, a jednak jego wołanie o pomoc zostało usłyszane. Dzięki czujności Krzyśka, ta mała istotka dostała szansę na bezpieczne żyćko.

Leonek urodził się w kwietniu 2026, testy FIV/FeLV ma ujemne. Został odrobaczony, zaszczepiony, zaczipowany, do adopcji zostanie wydany wykastrowany.
Jest w Toruniu, domu będzie szukał w całej Polsce.

Leona wirtualnie wspiera: Łucja M.


Kalsoy

Przewspaniały przytulas szuka swojego człowieka! A najlepiej kilku człowieków, bo to bardzo towarzyska bestia, która kocha być blisko ludzi.

Kalsoy miał być u nas tylko na krótko. Po kastracji miał wrócić w miejsce bytowania. Jednak wymagał ogarnięcia paszczy i zasiedział się dłużej. Zaczął miauczeć, kokosić się, wdzięczyć do człowieka. W trakcie mizianek wyczułyśmy śrut. 🙁
Dobrze, że śrut utknął płytko pod skórą, pewnie zatrzymał się na żebrach i na szczęście nie wyrządził u kocurka żadnych większych szkód.

Kalsoy może zostać kocim jedynakiem lub zostać adoptowanym do spokojnych kotów, które nie będą go zaczepiać. Od kotów zdecydowanie woli człowieka, sam przychodzi na tulaski, barankuje nas i zwraca na siebie uwagę. Jest delikatnym zwierzakiem. Koty akceptuje, ale nie wchodzi z nimi w bardzo bliskie relacje.
Chłopak jest świetny, błagamy o dom!
Jest we Włocławku, domu szukamy mu w całej Polsce. Został wykastrowany, zaszczepiony, odrobaczony, zaczipowany, jest FIV/FeLV ujemny.

Kalsoy’a wirtualnie wspiera: BRAK WIRTUALNEGO OPIEKUNA


Hope

Kotka z Kamionek trafiła do nas w dramatycznej kondycji.

Koteczka zniknęła na kilka dni z miejsca karmienia i wróciła straszliwie wyniszczona i wychudzona, z brudnym pyszczkiem i łapkami – miała kaliciwirusa i ogromną nadżerkę na języku. Kotka miała połamaną miednicę. Po operacji wyraźnie odżyła.

Kolejnym etapem jej leczenia było usunięcie wszystkich zębów, miała okropny stan zapalny w paszczy.

Hope jest gotowa do adopcji.
Kotka jest po długim leczeniu. Niestety nie wszystko dało się ogarnąć na tip top, bo Hope ma przewlekły problem z zapaleniem dziąseł. Aktualnie jest na lekach sterydowych, niedrogich, w niskiej dawce. Takie leczenie spokojnie można kontynuować w domu.

Hope jest nieco nieśmiała, ale jak dobrze ją zachęcimy, to podejdzie na głaski. A jak już na nie podejdzie, to będzie barankować i nadstawiać do miziania raz jedną, raz drugą stronę kota.

Lubi się bawić, nie zauważyłyśmy, żeby miała złe relacje z kotami. Szukamy jej spokojnego i cierpliwego opiekuna.
Kotka urodziła się najprawdopodobniej w 2023 lub 2024 roku. Jest dorosła ale młodziutka, wykastrowana, FIV/FeLV ujemna. Nowego domu szuka w całej Polsce, aktualnie jest w Toruniu.

Hope z Kamionek wirtualnie wspiera: BRAK WIRTUALNEGO OPIEKUNA


Scania i Mania

Mania i Scania urodziły się w bardzo przemysłowej części Torunia. Żyły pod kontenerami pracowniczymi zlokalizowanymi na terenie dużej firmy, po której non stop jeździły tiry. Wokół sam beton, hałas, auta. Na szczęście Magda i Hubert zgodzili się przyjąć malce na tymczas.

Scania i Mania, jak to dzieci w ich wieku, na nic nie mają czasu. Tylko zabawa, zabawa, zabawa, jedzonko, zabawa, zabawa, zabawa, drzemka, zabawa, przytulanki, zabawa. I powtórz.
Są energiczne i bardzo wesołe, uwielbiają wspólne igraszki. Na głaski też dadzą się skusić, ale najpierw muszą się porządnie wybawić.

Siostry zostały odrobaczone, zaszczepione, zaczipowane, testy FIV/FeLV mają ujemne. Od nowego domu wymagamy, żeby wykastrował dziewczyny jak osiągną odpowiedni do tego wiek. Szukamy im domu niewychodzącego i zabezpieczonego, adopcja jest możliwa na terenie całej Polski.
Jeśli nie znajdziemy chętnego na wspólną adopcję sióstr, to możemy je rozdzielić, ale nie mogą zostać kocimi jedynakami.

Manię wirtualnie wspiera: Alicja K., Cologne
Scanie wirtualnie wspiera: Alicja K., Cologne


Malta

Koteczka jest wesoła, drobna, słodka i chętna do kontaktu z człowiekiem. Często głośno mruczy. Lubi zabawy z wędkami, a w zasadzie to lubi wszystkie zabawy. Przepada za towarzystwem swojego przyszywanego, kociego brata Bobiego i lubi się z nim poganiać, sama go zaczepia, ale nie wszczyna konfliktów.
Młoda jest ciekawska i bezproblemowa.
Urodziła się jesienią 2025 roku. Jest FIV/FeLV ujemna, odrobaczona, zaszczepiona, zaczipowana, wykastrowana.

Maltę wirtualnie wspiera: Ola P.


Letni

Letni marnuje się w klatce, a mógłby wylegiwać się na czyichś kolankach. Mógłby i chciałby, bo to bardzo towarzyski, proludzki kot.
Szukamy mu domu!

Letni jest naprawdę wspaniały, urodził się najprawdopodobniej w 2021 i zabiega o naszą uwagę całym sobą. Nie uwierzymy, że całe życie był bezdomny. Musiał mieć blisko siebie ludzi, którzy pokazali mu jak fajne może być życie u boku człowieka. Pewnie komuś uciekł, a ten ktoś go nie szukał… 🙁
Letni jest bardzo spokojny, łasy na każdy kontakt z człowiekiem.

Prosimy o szansę dla kocurka, to wspaniały zwierzak. Został wykastrowany, odrobaczony, zaszczepiony, jest FIV/FeLV ujemny.
Jest w Toruniu, domu szuka w całej Polsce! Prosimy o udostępnienia.

Kocurka wirtualnie wspiera: BRAK WIRTUALNEGO OPIEKUNA


Perełka

Perełka urodziła się jesienią 2025 roku.
Jest zaszczepiona, odrobaczona, wykastrowana, FIV/FeLV ujemna, zaczipowana.
Kotka stroni od kontaktu z człowiekiem, niestety w domu tymczasowym nie robi postępów socjalizacyjnych.
Za to świetnie dogaduje się z kotami i psami.

Perełkę wirtualnie wspiera: BRAK WIRTUALNEGO OPIEKUNA


Szafirek

Szafirek urodził się jesienią 2025. Jest odrobaczony, zaszczepiony, wykastrowany, zaczipowany, FIV/FeLV ujemny.

Czarna puma, przepiękny Szafirek, szuka domu stałego. Zrobił ogromne postępy socjalizacyjne. Pięknie się oswoił, nie boi się człowieka. Z przyjemnością reaguje na głaski, propozycje wspólnych zabaw czy częstowania na prawo i lewo smaczkami, prawdziwy z niego łasuch.
Nie lubi noszenia na rękach, ale kto wie, jakie postępy ogarnie w nowym domu.

Szukamy mu domu, w którym będą już inne koty. Ewentualnie można go adoptować w dwupaku z jakimś z naszych podopiecznych. Kocurek bardzo lubi towarzystwo kotów i psów, z którymi na co dzień obcuje w domu tymczasowym, także psiarze, mamy dla Was dobrego kandydata do adopcj!
Szafirek jest w Toruniu, nowego domu szuka w całej Polsce.

Szafirka wirtualnie wspiera: bracia Dyzio i Lolek z Torunia


Kamil

Kamil poleca się Waszej uwadze!
To fajny kandydat na dokocenie.
Puszysty buras lubi ganiać się z kotami, jego relacje z naszym stadem są bardzo dobre. Kocurek jest kontaktowy i przyjazny wobec ludzi, bardzo lubi wszelkie mizianki.
Kamil jest dorosły, ale młody. Został zaszczepiony, wykastrowany, odrobaczony, zaszczepiony, jest FIV/FeLV ujemny. Niestety ze względu na wcześniejsze problemy zdrowotne chłopak ma wyszytą cewkę i może mu nawracać przewlekły katar (kiedy był bezdomny zbyt długo miał nieleczony koci katar, który uszkodził mu małżowiny nosowe). Aktualnie jest kotem bezobjawowym, w bardzo dobrej kondycji.
Przebywa w Toruniu, domu szuka w całej Polsce.

Kamila wirtualnie wspiera: Mordzia


Rudy

Kocur ma około 3 lat. Jest tolerancyjny wobec kotów, dobrze się z nimi dogaduje bardzo przyjazny do ludzi. Ze względu na bardzo ostre zabawy pazurkami i zębami nie wydamy go do domu, w którym są małe dzieci. To fajny, sympatyczny kot, ale lubi bawić się ręką.

Jest wykastrowany, zaczipowany, odrobaczony, zaszczepiony, jest FIV/FeLV ujemny.

Rudego wirtualnie wspiera: BRAK WIRTUALNEGO OPIEKUNA


Sylwia

Koteczka trafiła do nas na kastrację, w trakcie narkozy zasłabła i lekarz musiał ratować jej życie. Miała poważne problemy oddechowe, które na szczęście udało się ustabilizować. Kotka była przerażająco zarobaczona. Aktualnie aklimatyzuje się w kociarni.


Dove

Nieśmiała, delikatna, trochę płochliwa mama maluszków z Gołębiej aklimatyzuje się w naszej kociarni. Kotka ma ogromny potencjał. Bardzo liczymy na to, że ktoś go dostrzeże i da jej wspaniały dom. :)

Szukamy jej domu w całej Polsce, kotka przebywa w Toruniu. Ma maksymalnie 3 lata (01.2026), jest wykastrowana, zaszczepiona, odrobaczona, zaczipowana, FIV/FeLV ujemna. Z kotami dogaduje się dobrze, choć nie są jej niezbędne do szczęścia i dobrze odnajdzie się też w roli jedynaczki.

Kotka potrzebuje domu stabilnego i spokojnego, a przede wszystkim cierpliwego i otwartego na pracę nad relacją z nieśmiałym kotem.

Dove wirtualnie wspiera: BRAK WIRTUALNEGO OPIEKUNA.


Kicek

Burasek jesienią, przez około 2 miesiące bardzo dziwnie chodził. W grudniu przyjechał po pomoc i na diagnostykę, po tym jak pani Marzena go zauważyła podczas wizyty na wsi.
RTG nic nie wykazało, poza złogami kału w jelitach. Tomograf nic nie wykazał. Badanie kliniczne nic nie wykazało.
Lekarz i nasza zoofizjoterapeutka podejrzewali, że problem może być w powięziach. Kot trafił na kolejne badania i oględziny. Jedyne, co tym razem udało się ustalić, to że tym razem boli go brzuch.

Zaczęłyśmy chłopaka normalnie żywić (bardzo się rzucał na jedzenie) i sprzątać tony kupy, które schodziły mu z jelit. Został też odrobaczony.
A kot cudownie ozdrowiał. :)

Kicuś jest bardzo sympatycznym, młodym kotem złaknionym kontaktu z człowiekiem i innymi kotami. Został wykastrowany, odrobaczony, zaszczepiony, jest FIV/FeLV ujemny.

Kicka wirtualnie wspiera: BRAK WIRTUALNEGO OPIEKUNA.


Bobi

Bobi jest odjajczony, zaszczepiony, odrobaczony i zaczipowany.
Chłopak jest świetnym kompanem dla innych kotów, bardzo dobrze się z nimi dogaduje i z tego względu nie może zostać jedynakiem.
Uwielbia zabawy, zwłaszcza te z wędką i w proszenie o więcej np. o więcej jedzonka, o więcej pasty smakowej, o więcej przysmaków.

Taki słodziak musi mieć jakieś ale. Bobi nie jest typem kota nakolankowego miziaka, który nie odkleja się od ręki. A takich kotów niestety szuka 90% adoptujących…

Zrobił piękne postępy w życiu obok człowieka. Wierzymy, że zrobi jeszcze większe. Zwłaszcza na swoim, jak będzie miał dużo kontaktu z ludziem na własność. Tylko ktoś musi dać mu szansę.
Bardzo o nią prosimy. To wspaniały zwierzak, zasługuje na wszystko, co najlepsze, na cudowny dom.

Bobiego wirtualnie wspiera: Jola Sz.


Dale

Dale to spokojny i delikatny duszek, który na początku może się trochę wahać, ale gdy poczuje się pewniej, chętnie przychodzi do zabawy. To kot, który wniesie do domu dużo ciepła i spokoju. Niestety nie jest typem nakolankowego miziaka, ceni swoją niezależność. ;)

Mieszka w domu z psami i kotami, szuka domu, w którym nie będzie jedynym kotem – kocha ich towarzystwo.

Dale’a wirtualnie wspiera: BRAK WIRTUALNEGO OPIEKUNA.


Nan i Hipp

Hipp i Nan to dzieciaki uratowane z ulicy, codziennie kilkukrotnie przebiegały przez ruchliwą drogę. To nie mogło się slończyć dobrze.

Chłopcy są już odrobaczeni i zaszczepieni, wykastrowani, testy FIV/FeLV mają ujemne.
To młode i rozbrykane kocurki, wolny czas spędzają głównie na zabawach ze sobą lub innymi kotami z kociarni. :)

Maluszki urodziły się najprawdopodobniej w sierpniu 2025 roku. Szukają domów w całej Polsce, są w Toruniu. Możemy je rozdzielić, pod warunkiem, że nie będą jedynymi kotami w domu.

Nan’a wirtualnie wspiera: BRAK WIRTUALNEGO OPIEKUNA.
Hipp’a wirtualnie wspiera: BRAK WIRTUALNEGO OPIEKUNA.


Dalia

Mała Dalia i jej szczęśliwy zwrot akcji.
Malutka Dalia trafiła do gabinetu razem z mamą, która dochodziła do siebie po zabiegu kastracji. Gdy nadszedł dzień powrotu kotek na wolność, wydarzył się cud – Aneta, opiekunka Mario i Luigiego, napisała, że przyjmie Dalię tymczasowo pod swój dach.
Dziś koteczka poznaje domowe życie – bawi się, mruczy, ma pełną miskę i dużo miłości. Już nie śpi w piwnicy. Już jest bezpieczna.

Dalia jest FIV/FeLV ujemna, zaszczepiona i odrobaczona. Mieszka we Włocławku, ale domu szuka wszędzie – może właśnie u Ciebie?
A jej mama? Los też się do niej uśmiechnął – dzień po powrócie w miejsce bytowania, dzięki dobrym ludziom znalazła swój dom na zawsze. Oby więcej takich historii!

Dalię wirtualnie wspiera: BRAK WIRTUALNEGO OPIEKUNA.


Dziadziuś Nagietek

Dziadziuś był najstarszym kotem w stadku bezdomniaków, którymi opiekuje się pan Ryszard. Widać po nim, że życie nie zawsze go oszczędzało – poszarpane uszy, w paszczy zamiast kłów miał tylko popsute pieńki…
Ale to już przeszłość.
Oprócz kastracji Dziadziuś przeszedł też leczenie zębów, badania krwi i testy FIV/FeLV (wynik ujemny). Już nie czuje bólu, ma apetyt i powoli odkrywa, czym jest spokój i komfort.

To wyjątkowo towarzyski, miziasty starszy pan – taki, który potrafi rozkochać w sobie od pierwszego przytulenia. Marzymy, by na jesień życia znalazł ciepły, bezpieczny dom, w którym już zawsze będzie kochany.

Dziadka wirtualnie wspiera: Paulina z Warszawy


Jędzulka

Poznajcie babulkę, chucherko ważące 1,9 kg w momencie, kiedy ją złapałyśmy.
Kotka pojawiła się w miejscu dokarmiania kotów działkowych pierwszy raz kilka dni przed jej złapaniem. Była tylko przelotem, nie udało się jej wtedy złapać, nawet nie jadła bardzo łapczywie. Ale widać było, że jest w dramatycznym stanie, chudy koci szkielecik, głośno oddychający, z ogromnym katarem.

Lista jej dolegliwości była długa. Kotka miała usuwane zęby (te które jej zostały, bardzo krwawiła po zabiegu, ale na szczęście szybko to ustało), była niedożywiona, miała biegunkę, masę pasożytów wewnętrznych i zewnętrznych, test na giardię pokazał delikatny plusik. Na szczęście testy FIV/FeLV wyszły ujemnie.

Koteczka jest kotem zdystansowanym do człowieka, nigdy nie zawiązała z nami bliskich relacji. Spokojnie żyje sobie w kociarni wśród innych kotów.
Jędzulka czasem zapomina o tym, że trzeba trzymać dystans – wtedy, kiedy w ręku mamy wędkę. Choć ma swoje lata, to jest pierwsza do zabawy.

Jędza przeprowadziła się do domu tymczasowego, najprawdopodobniej wiecznego. Liczymy, że w nowych warunkach kotka poczyni postępy socjalizacyjne. :-)

Jędzulkę wirtualnie wspiera: Jakub K.


Bingo

Bingo jest spod Brodnicy, żył na terenie działek letniskowych, gdzie zimą nie ma wczasowiczów i tym samym karmicieli.

Bingo został zaszczepiony, odrobaczony, zaczipowany, jest FIV/FeLV ujemny i wykastrowany.

Bingo bardzo długo się socjalizował i oswajał z człowiekiem. Z psami i kotami dogaduje się bezbłędnie i świetnie odnajduje się w ich towarzystwie, jest bezkonfliktowy. W stosunku do obcych ludzi jest pełen rezerwy, po dłuższej chwili przebywania w tym samym pomieszczeniu podejdzie pobawić się wędką, ale to jego maks możliwości. W stosunku do swojej tymczasowej opiekunki Asi jest dużo bardziej wyrozumiały i czasami nawet pokusi się o wspólną drzemkę na kanapie. :-)
Wierzymy, że jeśli ktoś da temu kotu szansę, to Bingo po długiej aklimatyzacji otworzy się i na niego, dając początek pięknej relacji, która będzie budowała się stopniowo.

Kocurka wirtualnie wspiera: BRAK WIRTUALNEGO OPIEKUNA.


Plecak

W sprawie Plecaka mamy dobre wiadomości.
Olbrzymia rana na jego plecach w końcu się zagoiła i po kilku miesiącach długiego leczenia kocurek zakończył kurację.
Plecak bał się nas i stronił od kontaktu, myślałyśmy, że to będzie kolejny dzik bez szans na adopcję. Jednak po aklimatyzacji w naszym geriatryku, zaczął być dla nas miły – chyba napatrzył się na Elizę i zaczął od niej zgapiać.
Lidce nawet nastawiał się do drapania, tak trzymaj kocie!

Plecak jest dojrzałym kocurem, który potrzebuje stabilizacji i kogoś, kto da mu czas na socjalizację. Marzy nam się dom dla tego nieśmiałego olbrzyma. Niech nie zasiedzi się w kociarni, prosimy…
Jest odrobaczony, wykastrowany, zaszczepiony, FIV/FeLV ujemny, zaczipowany. Gotowy na nowy rozdział. Domu szuka wszędzie.

Plecaka wirtualnie wspiera: Mama Bengali


Greta

Greta jest kotem z greckiej wyspy Samos. Miała zęby w bardzo złym stanie – zostały już usunięte. Cierpiała też z powodu okropnego zapalenia ucha, przez które chodzi z krzywą głową. Stan ten trwał od 5 lat…
Ze względu na „przechodzenie” choroby Greta przeszła operację usunięcia kanału słuchowego, jest głucha na jedno ucho. Po kotce nie widać, że jej coś dolega, cały czas jest pogodna. Dlatego mamy nadzieję, że teraz po rekonwalescencji szybko skradnie czyjeś serducho i wyprowadzi się na swoje.

Greta podobno urodziła się w 2019 roku.

Gretę wirtualnie wspiera: Kasia HB


Nosek

Nosek całe życie przeżył na włocławskich działkach. Jest kotem zdziczałym. Ze swojego stada jako ostatni żył na wolności, był sam, a jego przyjaciel trafił do włocławskiej kociarni. Postanowiłyśmy nie rozdzielać chłopaków i po stracie ostatniego towarzysza na działkach Nosek dołączył do Budryska Urwiska w kociarni.
Chłopaka nie interesuje kontakt z człowiekiem, wybiera koty, z nami to może co najwyżej pobawić się wędką.
Noska czeka sanacja jamy ustnej.

Noska wirtualnie wspiera: Sandra z Torunia


Krystian i Grey

Krystian i Grey znaleźli dom tymczasowy… u naszej Natalki. My nie wiemy, jak ona upycha u siebie te koty, ale znalazła dla nich miejsce. Niestety nikt nie adoptował chłopaków, a nie mogłyśmy ich odstawić do wersalki pod śmietnikiem…

Kocurki aktualnie mieszkają w domu z innymi kotami i psami, wszystko jest ok; cytuję Natalkę: „total luz”, ale to było do przewidzenia. W końcu to kochane mądrale.
Są młodzi, nie mają jeszcze dwóch lat. Zostali wykastrowani, odrobaczeni, zaszczepieni, zaczipowani, są FIV/FeLV ujemni. Szukają wspólnego domu, to bracia, od zawsze razem. Jeśli będziemy zmuszone, to zgodzimy się ich rozdzielić pod warunkiem, że nie zostaną kocimi jedynakami. Czekają w Toruniu, mogą się przeprowadzić do innej miejscowości.

Krystiana wirtualnie wspiera: Helena K.

Greya wirtualnie wspiera: Hania


Lori

Idealny kot nie istni… wtem, pojawia się ona.
W tej trikolorce nie da się nie zakochać, nawet jak ktoś nie lubi trikolorek, to zakocha się w niej od razu. Dziewczyna jest bardzo miziasta, cały czas chciałaby się przytulać i być głaskana. Nie schodzi z kolan. Nawet jedzenie nie jest od nich ważniejsze.
Dziewczyna urodziła się najprawdopodobniej w 2022 roku.
Zapowiada się na kota, który może zamieszkać z innymi mruczkami.

Lori wirtualnie wspiera: Kasia M. oraz Michał L.

KOTKA JEST ZAREZERWOWANA


Filo

Jeszcze niewiele o nim wiemy, ale to co wiemy, wystarcza, żeby zareklamować go jako świetnego kota do towarzystwa. Chłopak pięknie się oswoił. Jak tylko zszedł z niego ból, od razu zaczął był dla nas miły i otwarty na budowanie relacji. 🙂

Kocurek ma za sobą operację zerwanych więzadeł w kolanie.
Podejrzewamy, że Filo nie musi być jedynakiem, choć i w tej roli dobrze się odnajdzie.

Jest zaszczepiony, odrobaczony, wykastrowany, FIV/FeLV ujemny, zaczipowany.
Przebywa w Toruniu, domu szuka w całej Polsce.

Filo wirtualnie wspiera: Józef oraz Kamila i Paweł


Eliza

Szylkretka podobno kilka tygodni siedziała pod pizzerią. Skuloną kotkę ze zwieszoną głową wypatrzyła przejeżdżająca tamtędy osoba. Nikt z okolicy kotki nie dotykał, ani nie zabrał, bo bali się, że przeniosą jakąś chorobę, czasami dali jej jeść.

Kotka ma przewlekłą chorobę jelit. Wiosną 2024 miała zaostrzenie choroby. IBD wyrwało się spod kontroli. Momentami traciłyśmy nadzieję, czy uda się jej pomóc.
Było ciężko, efekty przychodziły powoli, ale są i chyba możemy już odetchnąć z ulgą, bo mamy schemat leczenia, który działa.
IBD to choroba, która zostanie z Elizką do końca jej życia. Koty chore mają zdecydowanie mniejsze szanse na adopcję, ale mimo wszystko próbujemy.

Eliza jest kotką dorosłą, baaaardzo kochaną dla człowieka. Typ 100% pieszczocha. Z kotami ma dobre relacje, nie sprawia w tym temacie problemów. Szylkretka nigdy nie będzie kotem zdrowym, ale może być kotem stabilnym. Jak długo, tego nie wiemy, bo kocie spadki formy potrafią zaskoczyć w każdym momencie. Kotka musi być na diecie i codziennie brać leki i tak będzie do końca życia.
Jest w Toruniu, domu szuka w całej Polsce. Aczkolwiek najlepiej jakby były to nasze okolice, żeby Eliza została pod opieką jej lekarki prowadzącej.

Szylkretkę wirtualnie wspiera: Karolina Ż.


Jolka

Plus size Jola szuka domu!
Jola nie miała łatwego startu — mieszkała w domu z osobami uzależnionymi, a później została zupełnie sama. Trafiła do nas przerażona, ostrożna, z ciężkimi wspomnieniami. Na początku nie była fanką ludzi — potrafiła dziabnąć, gdy ktoś za blisko sprzątał. Ale to już przeszłość.

Dziś Jola to kotka, która sama podchodzi po głaski, mruczy i szuka kontaktu. Wciąż jest indywidualistką — z innymi kotami nie chce się zaprzyjaźniać, ale ludzi już naprawdę lubi. Potrzebuje spokojnego domu, bez małych dzieci, gdzie ktoś uszanuje jej granice i pokaże, że życie może być dobre.

Urodziła się najprawdopodobniej w 2023 roku, mieszka w Toruniu, jest gotowa do adopcji w całej Polsce. Jest też… okrągła. Zdecydowanie zbyt okrągła. W kociarni nie jesteśmy w stanie pomóc jej schudnąć, więc przyszły opiekun musi być gotowy na dietę i więcej zabawy. Bo choć z pulpetem miło się poprzytulać, zdrowie Joli jest najważniejsze.
Daj jej szansę. Po wszystkim co przeszła, zasługuje na lepsze życie.

Burasie wirtualnie wspiera: Aś P.


Perełka

Perełka trafiła do nas ledwo żywa, nie mogła złapać oddechu, pokonywało ją zapalenie płuc.
Od 4 dni podobno nic nie jadła i tylko słaba leżąc na sianku.
Na początku leczenia nadal nie chciała jeść, karmiłyśmy ją płynną odżywką. Wolała oddychać niż jeść…

W trakcie obserwacji kotki po leczeniu zauważyłyśmy, że nadal źle oddycha.

Kotka pojechała na diagnostykę endoskopową, okazało się, że jej przebudowana krtań powoduje zwężenie w tchawicy i stąd nietypowe świsty. Kotka miała mieć zabieg lateralizacji krtani, ale lekarz nie podjął się wykonania operacji, za to zalecił nam kolejną diagnostykę, która nie wykazała źródła problemu. Potem koteczka była jeszcze na kolejnych konsultacjach i endoskopii w Tczewie, tam miała usuniętą też resztę zębów. Krtań podejmuje minimalne ruchy, nie ma w niej całkowitego paraliżu, choć koteczka ma zwężenie i świszczy oddychając, to po kolejnych konsultacjach odstąpiliśmy od leczenia chirurgicznego. Perełka ogólnie czuje się dobrze, bawi się, jest żywiołowa i mogłaby resztę swoich dni spędzić w domu, a nie w kociarni, ale jej szanse na adopcję są znikome.

Perełkę wirtualnie wspiera: Mów Mi Wilku oraz Niedźwiedź


Lucek

Chłopak przeszedł u nas piękną przemianę. Jest dorosłym, wspaniałym, towarzyskim kocurem, który niestety nie cieszy się idealnym zdrowiem. Trafił do nas z poważną raną i zakażeniem na plecach.

Lucek jest pacjentem nerkowym w 2 fazie choroby. Podejrzewamy, że z tego powodu zostanie u nas już na zawsze. Bardzo rzadko zdarzają się adopcje kotów przewlekle chorych, ale nadzieja umiera ostatnia, dlatego przypominamy Wam, że w naszych progach czeka taki wspaniały kawaler.

Kocur ma ujemne wyniki testów FIV/FeLV.

Lucka wirtualnie wspiera: Marcin W.


Burasia

Burasia z podtoruńskich działek pewnego dnia pojawiła się u swojej karmicielki z zakrwawionym kikutem tylnej łapy.
Koteczka jest po operacji amputacji łapy i kastracji.
Pozostałe 5 kotów z tego miejsca złapała nasza wolontariuszka Natalia i one również są już po zabiegach kastracji.

Kotka została na stałe w kociarni, świetnie dogaduje się z kotami, wzorowo korzysta z wszelkich legowisk i skrytek. Niestety w stosunku do człowieka cały czas jest nieufna.

Burasię wirtualnie wspiera: Martyna B. oraz Małgorzata z Torunia


Dzikuski szukają miejsca do życia

Szukają miejsca do życia. Szukają kogoś, kto pozwoli im żyć w jego domu, kto obdarzy ich dobrą opieką nie oczekując w zamian zażyłych relacji. Dzikuski zyskały taki przydomek z racji swojego zachowania. Są to koty, które unikają kontaktu z człowiekiem, potrzebują miejsca z dala od zgiełku, regularnego dokarmiania oraz ciepłego miejsca do spania. Dzikuski są wykastrowane oraz zaszczepione.
Kontakt: tel. 698 175 160, e-mail: kontakt@fundacjakot.pl


Zajrzyj do zakładek Koty z FeLV+ oraz Pacjenci Kociego Szpitalika aby poznać resztę naszych podopiecznych.


Nasza fundacja współpracuje z Krajowym Rejestrem Zwierząt do Adopcji „Puszatek”. Zobacz profil naszej fundacji w Rejestrze: https://www.puszatek.pl/schronisko/143404

31 komentarzy do “Koty do adopcji”

  1. gdy odchodzi kot
    pustka wskakuje na parapet
    włazi do szaf
    wyleguje się na kanapie
    harcuje w każdym kącie

    Adam Rem

  2. Gdy odchodzi kot…prawie bez ostrzeżenia pustka i ból wypełniają serce, myśli biegną do wspólnie spędzonych chwil…, a świadomość że już nigdy nie przebiegnie pod nogami, nie pojawi się nie wiadomo skąd, nie zamiauczy, nie ułoży się z nami do snu słodko mrucząc jest niemalże nie do zniesienia.
    Wczoraj odszedł nasz ukochany Filip. Był z nami 10 lat, tylko 10 lat…

    • Bardzo nam przykro, czy kot jest z nami rok, 10, czy 15 dla kochających opiekunów zawsze tego czasu będzie za mało. Wierzę, że Filipek był dzięki Wam szczęśliwy. Mi zajęło kilka miesięcy nim na wspomnienie o kotce zamiast łez pojawił się uśmiech, trzeba wspominać te dobre chwile i jeśli jest taka możliwość spróbować obdarować swoją miłością kolejnego biedaka, to pomaga.

  3. Cześć miałam tak samo. Miałam dwa koty. Jeden dożył 16 lat natomiast drugi 17 . Oby dwie spały że mną I spędzał że mną czas. Teraz gdy widzę mój dom , gdzie bym się popatrzyła jest pusto. Wszędzie odczuwam ich brak

    • Dom bez kota jest tylko mieszkaniem… Bardzo nam przykro z powodu odejścia kotów.

  4. Moja ukochana Kotka Lusia zmarła 3 dni temu. Została zaatakowana przez obcego kota na spacerze, to stało się przy mnie. Przez tydzień jeździłam z nią do weterynarza i było coraz gorzej. Moje maleństwo miało tylko 7 miesięcy. Nie mogę sobie wybaczyć,że nie zauważyłam agresji w obcym kocie.Rozpacz straszna, płaczę ciągle i wszędzie-mam wrażenie,że zaraz przybiegnie, wskoczy na kolana,poprzytula się… Była kochana, wesoła i taka zdrowiutka. Jeden przeklęty spacer zabrał mi moje Małe szczęście. Czuję się winna i tak bardzo samotna…

  5. Witam, szukam kotka. Najlepiej jakiegoś najmłodszego jakiego macie. Chciałabym żeby to była samica.

  6. Witam Szukam do adopcji kotka z Fiv+.W domu jest już z nami 7 letni Franio ( Fiv+) oraz 3 psiaki,adopciaki oczywiście pro-kocie☺️.Ponieważ Franek jest kocurkiem spokojnym szukamy również spokojnego ,w średnim wieku kotki lub kocurka.Jesteśmy z woj.opolskiego.

    • Super, dziękujemy za kontakt, odezwiemy się na maila. :)

  7. Łuska i Masza mam pytanie mam kota w domu i poszukuję malucha do 6 miesięcy może być troszkę więcej oczywiście zaszczepione i z wynikami ujemnymi

    • Masza została adoptowana, Łyska cały czas czeka. Jest ujemna. Jeśli jest Pan zainteresowany proszę zapoznać się z zasadami adopcji i napisać maila na kontakt@fundacjakot.pl

  8. 2 tygodnie temu z wielkim bólem pożegnałam 13-letniego rudzielca Maurycego, pozostała mi jego siostra. Szukam małego kotka, sądzę, że Melania chyba łatwiej zaakceptuje malucha.

    • Bardzo mi przykro. W tym wypadku najlepiej byłoby porozmawiać o temperamencie Meli i pod jego kątem dobrać jej towarzysza. Jeśli jest Pani zainteresowana adopcją najlepiej napisać maila kontakt@fundacjakot.pl

  9. Witam czy taki dzikusek , który nieszuka kontaktu z człowiekiem ma po prostu taki charakter i tego się nie zmieni czy jest szansa na miłość

    • Zdarza się tak, że dzikuski po pewnym czasie się oswajają z człowiekiem i wchodzą z nim w bardzo bliskie relacje, włączając w to mizianki. Trzeba uzbroić się w cierpliwość, dbać o kota, zadbać by był zdrowy i czekać na efekty. Warto poczytać różne książki o tematyce behawioru kotów.

  10. Chciałabym adoptować kotkę, czy jest możliwość wzięcia kota na stałe do domu

  11. Witam. Chcialabym sie umowic w Fundacji aby poznać kotki. Moze któryś mnie whbierze, tak jak zrobil to Franek, 😊

    • Pani Asiu, do nas lepiej pisać na PW, maila lub SMS, w komentarze zaglądamy tylko jak mamy więcej czasu. ;-) Ale już wiem, że udało się spotkać z kociakami, fajnie, że wybrały Panią aż dwa. :D

  12. Witak.Czy jest taka opcja żeby rozdzielić betty od jej siostry bo chce ją adoptować .

  13. Wczoraj umarł moj kotek :(. Miał problemy ze nerkami. Został podleczony w ciągu roku. vet mówił, ze jest otyły i powinien schudnąć. Nie uświadomił mnie jednak,
    Jak ważne są ciagle badanie po cewnikowaniu i gdy po jakimś czasie zaczął chudnąc uznałem, ze
    to dobrze. To jednak było skutkiem wciąż rosnących guzów na pęcherzu. Dwa mies przed śmiercią próba pobrania krwi- nie chciała lecieć, kot nie lubił wizyt i był agresywny. Zaczął gasnąć w niedziele, w poniedziałek rano na skutek stresu po wizycie, i kroplowce odszedł po 5 min. Żył tylko 6 lat. Pragnę was uświadomić jak ważne jest ciagle badanie kota jeśli wystąpiły problemy z układem moczowym. To jest mus! Mnie nie uświadomili jak bardzo i teraz mam wyrzuty.

    • Bardzo nam przykro z powodu odejścia kotka, łączymy się w bólu. Niestety wielu weterynarzy wciąż za mało apeluje do swoich klientów by swoje zwierzęta kontrolnie badali przynajmniej raz w roku, jak są starsze to dwa, a jak chore to dużo częściej. Na szczęście świadomość ludzi powoli się zmienia i za jakiś czas na pewno będzie lepiej w tej kwestii… Proszę nie mieć wyrzutów sumienia, zrobił Pan tyle ile mógł przy posiadanej wiedzy.

  14. Witam. Czy można prosić o informację na temat yuki?

    • Prosimy o kontakt mailowy, na FB lub IG. Adres mailowy podany jest w stopce. :)

  15. Jutro mija 15 lat jak od Was mam kotkę :) obecnie już babcinka bo ma 21 lat . Pamiętam 15 lutego w moje urodziny przywiozły mi ją dwie dziewczyny,jedna z nich pamiętam imienniczka Lidia…w moje urodziny.. Kotka, sama mnie wybrała , miała 6 lat i była Księżna bo nie lubiła innych kotów w fundacji..Dzisiaj mogę powiedzieć że mamy trzy kotki :) i odnajduje się. Polecam koty z fundacji kot. Naszła mnie refleksja że jutro mija równe 15 lat jak jest z Nami :) Słabnie niestety już powoli na 21 lat swoje to jest silna i daje nam tyle ciepła i troski przy dzieciach :)mruczy i kładzie się do snu z nimi…kiedy zasną schodzi i idzie spać do swojego legowiska …cieszę się, że trafiłam na Was :) koty od Was sa pełne wdzięczności :)

    • Bardzo dziękujemy za miłą wiadomość! Mamy nadzieję, że jak najdłużej będziecie mogły się cieszyć swoją obecnością. 21 lat to piękny wiek. Głaski dla całego stada <3

  16. Jak mogę adoptować Pęto. Zakochałam się w tym burasku. 20 marca wracam na stałe do polski. Mieszkam w Grudziądzu. Od dawna marzę o kocim burym przytulasku. Pomóżcie mi go adoptować

    • Prosimy o kontakt na maila, jest podany w stopce :)

Comments are closed.