Koty do adopcji

Wszystkie koty pod opieką Fundacji czekają na kochających, odpowiedzialnych ludzi. Każdy z nich marzy o własnym domu.
Możesz zaadoptować któregoś ze zdrowych kotów, ale zajrzyj też do kociego szpitalika – jego mieszkańcy również czekają na adopcje.

Jeśli nie możesz przygarnąć kota do swojego domu, a chcesz pomóc, zapraszamy i zachęcamy do wirtualnej adopcji – szczegóły znajdziesz tutaj.

Koty mieszkają w Toruniu, ale mogą się przeprowadzić:)

NA KOCHAJĄCE DOMY CZEKAJĄ:


Photoshop

Photoshop objęta jest patronatem sklepu zoologicznego Planeta Zoo w Toruniu

Kontakt: tel. 698 175 160, e-mail: kontakt@fundacjakot.pl
Photoshopkę wirtualnie wspiera: sklep zoologiczny Planeta Zoo w Toruniu


Królik
(kotka bez ogonka)

Kontakt: tel. 698 175 160, e-mail: kontakt@fundacjakot.pl
Królika wirtualnie wspiera: Marta S.


Kocurek

Kontakt: tel. 698 175 160, e-mail: kontakt@fundacjakot.pl
Kocurka wirtualnie wspiera: NIE MA WIRTUALNEGO OPIEKUNA


Tucholanka

Kontakt: tel. 698 175 160, e-mail: kontakt@fundacjakot.pl
Tucholankę wirtualnie wspiera: NIE MA WIRTUALNEGO OPIEKUNA


Zuzia
(trójłapka)

Kontakt: tel. 698 175 160, e-mail: kontakt@fundacjakot.pl
Zuzię wirtualnie wspiera: MamaBengali


Rysio

Rysio jest zupełnie oswojony i bardzo sympatyczny. Kocurek był kotem domowym, właściciele wyprowadzili się i porzucili go na osiedlu.

Ma zerwane więzadło przyśrodkowe oraz zwichnięty nadgarstek w przedniej łapce. Fatalny uraz do bardzo inwazyjnej, trudnej i kosztownej operacji z ostrożnym rokowaniem. Dodatkową, poważną komplikacją i czynnikiem wysokiego ryzyka jest nosicielstwo białaczki wirusowej przez buraska. Potrzebowaliśmy chwili, żeby rozważyć możliwe rozwiązania, a tymczasem Ryszard miał mieć nastawione i usztywnione zwichnięcie. Wtedy okazało się, że wszystkie łapki są opuchnięte i patologiczne zmiany są we wszystkich stawach. :(
Nadal więc trwa diagnozowanie kota, nie wiemy z czym mamy do czynienia i czy i na ile jest to powiązane z białaczką wirusową. To nie jest łatwy przypadek, a jego przyszłość nie rysuje się różowo. Nosicielstwo białaczki wirusowej zmniejsza szanse na domek niemal do zera, a i w kociarni taki kot nie ma racji bytu. Musi być odizolowany od innych kotów. Na razie siedzi w klatce.

Kontakt: tel. 698 175 160, e-mail: kontakt@fundacjakot.pl
Rysia wirtualnie wspiera: Ola S


Pepper

Kontakt: tel. 698 175 160, e-mail: kontakt@fundacjakot.pl
Pepper wirtualnie wspiera: HANIA


Skrzacik

Kontakt: tel. 698 175 160, e-mail: kontakt@fundacjakot.pl
Skrzacika wirtualnie wspiera: kotka Czesia


Cat Noir

Kontakt: tel. 698 175 160, e-mail: kontakt@fundacjakot.pl
Cat Noir wirtualnie wspiera: bracia Dyzio i Lolek z Torunia


Sam Cukier

Kontakt: tel. 698 175 160, e-mail: kontakt@fundacjakot.pl
Cukier wirtualnie wspiera: Kinga B.


Filuś

Kontakt: tel. 698 175 160, e-mail: kontakt@fundacjakot.pl
Filusia wirtualnie wspiera: NIE MA WIRTUALNEGO OPIEKUNA


Trikolorka

Kontakt: tel. 698 175 160, e-mail: kontakt@fundacjakot.pl
Trikolorkę wirtualnie wspiera: NIE MA WIRTUALNEGO OPIEKUNA


Sasza

Kontakt: tel. 698 175 160, e-mail: kontakt@fundacjakot.pl
Saszę wirtualnie wspiera: Marlena R.


Kris

Kontakt: tel. 698 175 160, e-mail: kontakt@fundacjakot.pl
Krisa wirtualnie wspiera: Izabela G.


Tekuliketa

Kontakt: tel. 698 175 160, e-mail: kontakt@fundacjakot.pl
Tekuliketę wirtualnie wspiera: Barbara L


Diabeł Tasmański

Kotka ur. na początku maja 2014. Ładna i milutka kotka – trzpiotka, bezkonfliktowa i rozbawiona koleżanka dla innych kotów. Imię otrzymała z racji swojego zachowania jako małe kociątko, kiedy została znaleziona z uszkodzonym i zaropiałym oczkiem. Przed kontaktem z człowiekiem broniła się niczym agresywny drapieżnik, a jadła tyle, że wielki kocur by się nie powstydził. Wyrosła na bardzo sympatyczną kotkę, jest jedynie nieśmiała w pierwszym kontakcie z obcymi osobami. Po zdobyciu zaufania człowieka, okazuje się ciekawskim kotem towarzyszącym. Szuka domu, który zapewni jej towarzystwo innego kota.

Kontakt: tel. 698 175 160, e-mail: kontakt@fundacjakot.pl
Diabełkę wirtualnie wspiera: nebesska


Madox

Historia Madoxa to historia naszej bezowocnej walki o podniesienie komfortu jego życia. Kot został znaleziony jako poraniony, żywcem zżerany przez larwy much – po podaniu antybiotyku oczyszczone przez larwy rany zagoiły się bardzo szybko i wtedy ujawnił się jego prawdziwy problem.

Madox ma permanentny, ropny katar. Przez ponad rok walczyłyśmy wszelkimi metodami (wymazy, antybiotyki, autoszczepionki, szczepionki donosowe, immunostymulatory, nebulizacje), aż w końcu zdecydowałyśmy się na ryzykowną operację trepanacji zatok czołowych. Była to też kontrowersyjna decyzja: czy warto ponosić tak duże ryzyko, by zwalczyć katar? Tak nasilony katar, jak w przypadku Madoxa, zmniejszał jego szanse na adopcję prawie do zera. Nikt nie marzy o wiecznie zasmarkanym nosie wycierającym się o ludzi i domowe sprzęty. Bo Madox od początku pokazał swój absolutnie doskonały charakter – love&peace – najlepiej to określiła Marta, która go znalazła.

Operacja, niestety, nie przyniosła oczekiwanego efektu. Dodatkowo jej skutkiem ubocznym jest częściowo niezrośnięta kość po trepanacji. Madox cały czas ma problem z ropnym katarem, codzienna pielęgnacja – oczyszczanie zatkanego noska – przynosi mu bardzo dużą ulgę.

Czasem nie udaje się walka o życie kota. Czasem nie udaje się walka o zdrowie kota. Takie sytuacje bardzo uczą pokory wobec biologii i wobec własnych możliwości.

Teraz Madox poszukuje osoby, którą na tyle urzeknie jego nienachalna uroda, że zostanie jego osobistym fanem i opiekunem wirtualnym. Wątpimy, czy Madox znajdzie stały dom, raczej czeka go długotrwały pobyt w Fundacji. Bo kto by chciał kota, który wiecznie smarka i zasmarkanym nosem ociera się o każdego człowieka w okolicy? Chociaż… może znajdzie się ktoś, kto doceni jego specyficzne walory i da mu szansę na normalne życie.

Kontakt: tel. 698 175 160, e-mail: kontakt@fundacjakot.pl
Madoxa wirtualnie wspiera: B.


Pan Malinowski

Kocur ur. w 2010 roku. Błąkał się po ulicy z lejącą się z ucha ropą. Widok i zapach był straszny, może tylko ktoś, kto przeszedł zapalenie ucha może sobie wyobrazić jaki straszny ból powoduje. Pan Malinowski jest ogromnym kocurem z równie wielkim sercem kochającym ludzi. Domaga się głaskania, pieszczot i towarzystwa człowieka. Z kotami żyje we względnej zgodzie, jednak jest kocurem o charakterze dominującym i nie da sobie w kaszę dmuchać.

Kontakt: tel. 698 175 160, e-mail: kontakt@fundacjakot.pl
Pana Malinowskiego wirtualnie wspiera – Maja z Torunia


Mila

Kotka ur. w maju 2012 roku. Do fundacji trafiła z kocim katarem, wychudzona. Aktualnie zdrowa, wesoła i pełna energii szuka domu z innym kociakiem do towarzystwa, wspólnych harców i zabaw.

Kontakt: tel. 698 175 160, e-mail: kontakt@fundacjakot.pl
Milę wirtualnie wspiera – Justyna z Torunia


Lolek

Lolek urodził się w lipcu 2006 roku. Jest dorodnym kocurem o wyjątkowo pięknej budowie. Kocur od malutkiego kociątka przebywa wśród ludzi, nie boi się ich i nie chowa się, ale nie pozwala się dotykać i jest mistrzem uników. Bardzo ceni sobie towarzystwo innych kotów. Lolek szuka opiekuna, któremu nie będzie przeszkadzało, że kot chce być tylko piękną ozdobą domu i nie pozwoli mu na głaskanie i pieszczoty.

Kontakt: tel. 698 175 160, e-mail: kontakt@fundacjakot.pl
Lolka wirtualnie wspiera: Beata z Leoną i Bazylem z Torunia


Dzikuski szukają miejsca do życia

Kocurek i kotka szukają miejsca do życia. Może to być przyjazna stajnia lub gospodarstwo, w których nie pokutują mity, że koty są samożywne. Ogród z ciepłym i bezpiecznym miejscem do spania też się sprawdzi. Dzikuski zyskały taki przydomek z racji swojego zachowania. Są to koty, które unikają kontaktu z człowiekiem, potrzebują miejsca z dala od ruchu ulicznego, regularnego dokarmiania oraz ciepłego miejsca na zimę Dzikuski są wykastrowane oraz zaszczepione.
Kontakt: tel. 698 175 160, e-mail: kontakt@fundacjakot.pl

Rexik

Rexik

Rexik urodził się w 2008 roku i ponad rok był kotem wolno żyjącym na miejskim osiedlu. Pod opiekę Fundacji trafił z wielką dziurą po ropniu, przez którą było widać żuchwę i zęby.
Bardzo szybko się wyleczył, a po ranie pozostała tylko niewielka blizna. Niestety miejsce, w którym poprzednio żył zostało zlikwidowane i nie miał gdzie wrócić. Rexik nie szuka kontaktu z człowiekiem, ale czasami, bardzo rzadko, można go pogłaskać przy jedzeniu. Jest bardzo wesołym kotem. Uwielbia szalone gonitwy i zabawy z innymi kotami.
Kontakt: tel. 698 175 160, e-mail: kontakt@fundacjakot.pl
Rexika wirtualnie wspiera: Gosia (Keila)


Kanapowiec

Kanapowiec

Kotka urodziła się w 2008 roku na nadrzecznej skarpie. Jako malutkie kociątko wychodziła z gniazda i wpadała do rzeczki. Została stamtąd zabrana do miejsca, w którym nie miała możliwości socjalizacji z człowiekiem. Kiedy trafiła pod opiekę fundacji, cały czas spędzała w kanapie. Kotka od małego jest przyzwyczajona do dokarmiania i nigdy sama nie musiała zdobywać sobie pożywienia, unika kontaktu z człowiekiem, w stosunku do innych kotów jest przyjazna.

Kontakt: tel. 698 175 160, e-mail: kontakt@fundacjakot.pl
Kotkę wirtualnie wspiera: kotka Zatoichi ze Skierniewic


2 komentarzy do “Koty do adopcji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *